
Historia naszej niespełna trzyletniej Wiktorii jest niektórym z Państwa zapewne znana. Już trzeci raz zwracamy się do Was, opisując losy naszego dziecka. Dzielimy się zarówno naszym dramatem jak i iskierkami nadziei. Wyrażamy wdzięczność tym rzeszom bezimiennych darczyńców, których szczodrość i chęć niesienia pomocy w tak istotny sposób przyczyniają się do poprawy jakości życia naszej córeczki.
Więcej informacji w dziale historia
